Najciekawsze reklamy Super Bowl 2021 – komentarz

11 lutego 2021r

Tegoroczną edycję Super Bowl – największego święta sportu w Stanach Zjednoczonych – obejrzało blisko 100 milionów widzów. Analizując dane demograficzne z poprzednich rozgrywek, ustalono, że udział płci w transmisji rozkłada się prawie po połowie – 47% widzów to kobiety, 53% mężczyźni. Biorąc pod uwagę szerokie audytorium i równomierny udział płci, nie dziwi fakt, że finały futbolu amerykańskiego są jednym z najbardziej pożądanych okien wystawowych dla wszystkich marek pragnących zaistnieć, bądź wzmocnić swoją pozycję na rynku.

Za znakomitym primetime idą wielkie pieniądze, bowiem wykupienie 30-sekundowego spotu wiąże się z wydatkiem rzędu ok. 5,5 miliona dolarów. Ogromne koszty nie odstraszają jednak nikogo i co roku pasmo reklamowe wypełnione jest po brzegi spotami firm, które pragną nie tylko pokazać się potencjalnym konsumentom, ale też utwierdzić ich w przekonaniu, że są najbardziej kreatywne i angażujące społecznie. Które reklamy z tegorocznego finału są warte obejrzenia więcej niż raz i dlaczego? Zapraszamy do naszej „dekonstrukcji” Super Bowlowych spotów.

Anheuser-Bush – Let’s Grab a Beer

W zeszłym roku byliśmy bombardowani reklamami, które wspominały o trudnym, covidowym czasie. Ten szczególny moment, w wymagających chwilach, w nieznanej, nowej rzeczywistości – po kilku miesiącach większość konsumentów miała dość wyświechtanych, pustych frazesów na temat pandemicznych wydarzeń. Zostało w głowie jednak pytanie – jak w takim razie marki odniosą się do sytuacji „postkoronawirusowej”, w której tak ważne jest odpowiednie wyczucie nastrojów i nieprzypominanie odbiorcy o negatywnej rzeczywistości za oknem?

Odpowiedź znalazł Anheuser-Bush – amerykański koncern piwny, który w swoim portfolio ma między innymi Budweisera. Firma skupiła się na wyłuskaniu insightów, które są do bólu prawdziwe i związane z codziennością zwykłego człowieka. Seria scen praktycznie wyjętych z życia tworzy historię, w której pierwsze skrzypce grają relacje międzyludzkie. Zwykły kontakt z drugim człowiekiem, poczucie bycia w grupie i zrozumienia przez innych.

A wszystko to osadzone jeszcze głębiej – w docenieniu tego, co jest ważne, zwłaszcza teraz, gdy po roku trudów świat powoli wychodzi na prostą, a co za tym idzie – ma przed sobą wizję wspólnych spotkań i powrotu do korzeni, czyli do innych. I tak właśnie się osadza duży, znaczący insight w gąszczu innych, nie mniej istotnych.

Reddit – Wow, this actually worked

Ten serwis internetowy, który skupia jedną z największych, międzynarodowych społeczności, był w ostatnich tygodniach na ustach wszystkich i dosłownie wszędzie – w stacjach telewizyjnych, radiach, prasie, portalach internetowych. Działo się tak za sprawą inicjatywy z inwestowaniem w akcje firmy Game Stop skazanej przez fundusze inwestycyjne na bankructwo. Wydarzenie, które wywindowało ceny spółki dystrybuującej gry, a które wilkom z Wall Street przysporzyło wiele nieprzespanych nocy i widmo bankructwa, było szeroko komentowane na całym świecie – między innymi przez amerykańskich kongresmenów czy też Elona Muska.

Spece od redditowego marketingu wykorzystali ten fakt i w paśmie reklam wykupili 5-sekundowy spot, który wyglądał jakby ktoś shackował telewizyjną transmisję. A wszystko po to, aby pośrednio nawiązać do inwestycyjnej akcji i pokazać, że w zorganizowanej społeczności, a co za tym idzie – w serwisie – siła. Jak widać – w jednej planszy zapełnionej tekstem – ta siła zdaje się być jeszcze większa i bardziej znacząca i właśnie dlatego te 5 sekund, prawie że partyzanckiego marketingu, zasługuje na wyróżnienie.

Oatly – Wow No Cow

Jedna z podstawowych zasad reklamy brzmi less is more. A jeśli do oszczędnego przekazu dodamy humor, mamy już solidne podstawy do stworzenia ciekawej reklamy. Tak też jest w przypadku marki Oatly produkującej mleko owsiane. Jedność miejsca i czasu, jeden prezes firmy, jeden keybord i prosta acz wpadająca w ucho melodia, dzięki której będziemy przez cały dzień podśpiewywać pod nosem „wow, wow, no cow”.

Chipotle – Can a burrito change the world?

Czy burrito może zmienić świat? – to pytanie zadała sobie i wszystkim innym Chipotle – marka sieci knajpek szybkiej obsługi, w której serwuje się meksykańskie dania. Swoją przewrotną reklamą odpowiedziała, że jak najbardziej może. Kreacja zasługuje na uznanie, gdyż jest to jeden z nielicznych spotów, który bazuje na trendzie proekologicznym. Mamy tu więc odpowiedzialne rolnictwo, zrównoważony rozwój, skrócenie łańcuchów dostaw i produkcji, promując lokalnych producentów żywności. Pandemia odsunęła na dalszy plan kwestie klimatyczne, jednak trend ten nie będzie trwał wiecznie, a marki na powrót będą musiały się zmierzyć z tematem odpowiedzialnego funkcjonowania w eko-warunkach. Chipotle robi to odrobinę szybciej niż pozostali.  

Huggies – Welcome to the world, baby

Co, jeśli stworzyć reklamę kierowaną do takiej target grupy, która nie tylko nie zapamięta kreacji, ale też jej nie zrozumie? Huggies odpowiada: potrzymaj mi… pieluszkę! Bowiem potentat akcesoriów do higieny najmłodszych zdecydował się zwrócić do noworodków i niemowląt. Zgrabny storytelling, który dobrze operuje insightami z życia świeżo upieczonych rodziców, weźmie za serce i rozbawi jednocześnie większość mam i ojców. Dzieci z pewnością też będą albo rozbawione, albo rozpłakane podczas oglądania. Z jakiego powodu? Tego już się nie dowiemy. Może tytułowe ‘baby’ kiedyś nam odpowie.