Trendy graficzne w 2020 r. – podsumowanie

15 stycznia 2021r

Jedyną stałą rzeczą w życiu jest zmiana– te słowa należą do Heraklita z Efezu i choć pochodzą sprzed ponad 2500 lat, są nadal w pełni aktualne. Świat projektowania ciągle się zmienia – czasem trendy wracają po latach w zmienionej, ulepszonej formie, czasem są efektem zmiany technologii. Jak w każdej dziedzinie sztuki – są również odpowiedzią na sytuację lokalną lub globalną. W tym roku bez wątpienia takimi przypadkami były pandemia covid-19 oraz wiele ruchów społecznych, zarówno w Polsce jak i za granicą. Jakie trendy wybiły się szczególnie w roku 2020? Sprawdźcie sami.

Synteza i uproszczenia

„Perfekcję osiąga się nie wtedy, gdy nie można już nic dodać, ale wtedy, kiedy nie pozostało już nic do odjęcia.” – takie słowa Antoine de Saint-Exupéry mogłyby przyświecać fanom minimalizmu. W tym duchu i drodze do perfekcji pojawiło się w 2020 r. wiele projektów. Istniejące już marki ciągle ulepszają swoje identyfikacje, dostosowując się do nowej, cyfrowej rzeczywistości, w której się znajdujemy. Wprowadzają zmiany mniej lub bardziej widoczne dla przeciętnego odbiorcy, a jednak mające polepszyć ich odbiór oraz funkcjonalność. Był to z pewnością rok zmian zwłaszcza dla motoryzacji – przykładami są BMW, Opel i Rolls Royce.

Ultraminimalizm

Zgodnie z trendem uproszczeń i maksymalizacji efektów przez zastosowanie minimum środków, narodził się jeszcze bardziej rygorystyczny brat minimalizmu – ultraminimalizm. Projekty bazują zazwyczaj na prostych formach, absolutnym minimum kolorów i bardzo wyważonej kompozycji z uwzględnieniem dużej ilości „negative space”. Mogłoby się wydawać, że takie rozwiązania dadzą efekt surowości, a jednak są zazwyczaj bardzo subtelne, pozwalają skupić się na idei marki i samej treści. Uzyskanie odpowiedniej kompozycji i osiągnięcie wrażenia, że „wszystko jest na swoim miejscu”, wbrew pozorom, nie jest wcale takie łatwe.

Wygaszona kolorystyka

Jeśli ten trend uosobić ze współczesną nastolatką, z pewnością byłby jesieniarą – w beżowym swetrze, ciepłych, wełnianych skarpetach i z kubkiem gorącego kakao. W cieniu epidemii covid-19 część marek i projektantów postawiła na stylistykę, która niesie swego rodzaju ukojenie i wyciszenie. Stonowana kompozycja, kroje pisma, ale przede wszystkim – kolorystyka. Królowały kolory zgaszone i pastele. Często były to projekty minimalistyczne i wysublimowane, a przede wszystkim – nienachalne. Oprócz ogólnego nastroju, który wprowadzały, dawały także większy komfort dla oczu w porównaniu z jaskrawymi kolorami, co miało znaczenie głównie w web designie. Zgodnie z tą samą myślą, projektanci często zamieniali standardową biel tła na biel złamaną lub inną delikatną barwę.

 

Brutalizm

Możesz mnie kochać lub nienawidzić, ale nie możesz mnie ignorować” – tymi słowami można opisać brutalizm. Choć wywodzi się z XX-wiecznego nurtu architektonicznego, ewoluował i wkradł się do ogólno pojętego designu. Charakteryzuje się swoją surową wyrazistością – często stosowane są wyraziste barwy oraz bezszeryfowe i bardzo powiększone teksty. Jest to wynik chęci wyrwania się projektantów z przyjętych norm i zasad projektowych.

Metal i holo

Marki, szukając skutecznych sposobów na wyróżnienie się spośród konkurencji, postawiły również na materiały – zwłaszcza na wykorzystanie metalu i folii holograficznej. Są one często stosowane w brandingu czy opakowaniach i dają ciekawy efekt – wszystko za sprawą naturalnych odbić światła. O ile użycie złota jest pewnie nieuniknione – jako że kojarzy się ono z luksusem i jest swego rodzaju standardem w produktach premium, tak wykorzystanie folii w druku może zostać w przyszłości wyparte przez inne standardy. Zwłaszcza takie, które starają się ograniczać zużycie szkodliwych dla środowiska materiałów.

Monochrome i bicolor

Bicolor to stylistyka modna w poprzednich latach i wciąż chętnie stosowana w 2020 r. Jednak w ostatnich miesiącach prym wiódł monochrome, redukując liczbę użytych kolorów do jednego. Dzięki takiej strategii możliwe jest uzyskanie bardzo silnej tożsamości wizualnej marki – na podobnej zasadzie działa mechanizm marek znanych nam z domowego podwórka – żółty kojarzy się z Onetem, charakterystyczny fiolet z siecią Play, a magenta należy do T-Mobile. Ograniczenie farb jest dodatkowym plusem, ponieważ zabieg ten niesie korzyści pod kątem oszczędności druku. Jedno jest pewne – dzięki świadomemu ograniczeniu ilości kolorów możemy usunąć wszystko, co zbędne i pomóc odbiorcy w łatwiejszej identyfikacji brandu i wywołaniu u niego pożądanych emocji.

Linearność

Bardzo plastyczna, dająca niemal nieograniczone możliwości kreacji, a jednocześnie minimalistyczna i czysta – za to projektanci pokochali linearność. Pozwala na przedstawienie zarówno małych ikon, jak i złożonych ilustracji czy infografik w czytelny sposób. Używana praktycznie we wszystkich gałęziach projektowania graficznego – głównie w identyfikacjach, ilustracjach, web designie.

Duża typografia

Miłośnicy typografii z pewnością polubili ten trend – projekty, w których pierwsze skrzypce grają powiększone teksty. Często maksymalnie aż do krawędzi formatu – niezależnie od tego czy jest to okładka magazynu, landing page, czy opakowanie ulubionego kremu.

Stacked fonts

Znacie ten moment, kiedy kot usiądzie na klawiaturze, pozostawiając za sobą długą, finezyjną kompozycję tekstową na waszym czacie lub w prezentacji? Ciężko stwierdzić czy próbuje kontaktować się tajnym szyfrem, czy jest po prostu nowoczesnym projektantem. Bowiem spiętrzone na sobie teksty były hitem w 2020 roku. W zależności od wizji projektanta, maksymalnie zwracają uwagę na przekaz lub dają energetyczne, a czasem wręcz hipnotyczne wrażenie. Wtedy często stosowane są jako powtórzone i nałożone na siebie.

Skeuomorphism, neumorphism i gradienty

Historia kołem się toczy – rozwiązania kiedyś odrzucone, dziś w zmienionej formie wracają do łask. Wszechobecny flat design, choć nadal używany, znalazł konkurenta w trendzie sprzed lat – skeumorfizmie, który stara się możliwie odwzorować przedmioty znajome nam z otoczenia lub nawet w sposobie, w jaki użytkownik prowadzi z nimi interakcje. Dlatego właśnie elektroniczny kalkulator ma często wygląd i układ zbliżony do tego fizycznego, a panie w urzędzie mogą grać na komputerze w pasjansa, który wygląda jak rozgrywka z użyciem fizycznych kart. W projektowaniu dla aplikacji, stron, ilustracji wykorzystuje się różne środki – 3D, duże ilości gradientów i detali – tak, aby wierniej oddać strukturę poszczególnych elementów.

Niejako z połączenia tradycyjnego skeumorfizmu i flat designu wyewoluował kolejny styl – neumorphism. Zakłada on odwzorowanie trójwymiarowości elementów, jednak w bardzo minimalistycznej formie, z użyciem cieni i subtelnych gradientów. Większość z projektów porusza się w paletach bardzo delikatnych szarości i beży, czasem z domieszką koloru dodatkowego.

Izometria

Przesyt flat designu wywołał chęć wydobycia wrażenia przestrzeni. I tak niezmienną od lat popularnością cieszy się wykorzystanie izometrii, która pozwala na osiągnięcie takiego efektu, nawet jeśli poruszamy się jedynie w przestrzeni 2D. Często wykorzystywana w infografikach, na stronach internetowych, w aplikacjach, a także w ilustracjach.

3D

Chęć odzwierciedlenia przestrzeni naturalnie nakierowała projektantów na wykorzystanie 3D, które pozwala na uzyskanie bardziej realistycznego obrazu. Najczęściej w towarzystwie żywych barw, czasem pasteli, oferującą całą paletę stylistyk – od bardzo prostych i surowych form po bardzo szczegółowe, wręcz żywe, realistyczne kompozycje.

Lewitacja

Bo kto z nas nie marzył nigdy o lataniu? Trend często wykorzystywany w web designie, ale również do prezentacji swoich projektów – mowa o lewitacji, która dodaje lekkości i dynamizmu.

Dark mode

Dzięki wprowadzeniu dedykowanych, ciemnych trybów przez liderów technologicznych, m.in. dla Androida i iOS, mogliśmy zobaczyć coraz więcej projektów, które redukują zmęczenie naszych oczu. Jest to korzystne zwłaszcza w dzisiejszych czasach, kiedy spędzamy przed ekranem wiele godzin dziennie. Na ciemną stronę mocy przechodzi również web design i druk.

Vintage

O ile w wystroju wnętrz wprowadzone na nowo charakterystyczne meble z poprzedniej epoki cieszą oko, tak i w projektowaniu graficznym powracamy do historii. Wszystko to jednak w odświeżonym i bardziej nowoczesnym wydaniu. Opakowania, ilustracje, identyfikacje, a nawet szyldy – to jest to, co się zmieniło w 2020 roku. Swoją cegiełkę do zmian dołożyły z pewnością niektóre inicjatywy w Polsce, które postanowiły pomóc mniejszym, tradycyjnym przedsiębiorcom w odświeżeniu ich szyldów i witryn, cały czas mając na uwadze poszanowanie ich korzeni. Takim przykładem jest gdańska szkoła szyldu.

Patterny i ilustracje na opakowaniach

Producenci zmuszeni są do wyróżniania się wśród niezmierzonej konkurencji, zwłaszcza w czasach epidemii. Ten fakt sprawia, że nieustannie starają się zwrócić uwagę konsumenta. Dobrze wiemy, że liczy się pierwsze wrażenie, a więc i „twarz” produktu pozostaje nie bez znaczenia. Kolorowe patterny i fantazyjne ilustracje pozwalają wybić się opakowaniom wśród tłumu.

Pantone

Jak co roku Pantone inspirował twórców. W 2020 kolorem roku został classic blue.

Spokój, pewność oraz nić porozumienia – ten odcień podkreśla nasze pragnienia niezawodnych i stabilnych fundamentów, na których można budować rzeczy, przekraczając próg nowej ery.

Marzenia o spokoju i stabilnych fundamentach dobrze wpisały się w ostatni rok i niepewne czasy. Dodatkowo we wrześniu Pantone zaprezentował nowy kolor – menstruacyjną czerwień. Miał on zwrócić uwagę na naturalność kobiecego cyklu menstruacyjnego i złamać tabu. Na bazie obu tych kolorów powstało wiele ciekawych projektów.

Ruchy społeczne

Poruszane kwestie społeczne niezmiennie szukały ujścia artystycznego. Świat raz po raz ścierał się z intensywnymi wydarzeniami –  koronawirus, śmierć George’a Floyda, ruche Black Lives Matter, LGBT, a także znany nam z polskich ulic Strajk Kobiet, na bazie którego powstał nawet font „Strajk” będący digitalizacją liter umieszczonych na transparentach protestujących z całej Polski. Powstał również krój „Transparent” jako gest artystycznego protestu przeciwko próbom zorganizowania w Polsce wyborów korespondencyjnych czy też znane nam z przystanków plakaty zwracające uwagę na sytuację zwierząt w Polsce, w tym najpopularniejszy – „Zły Pan”.

Zarówno projektanci, marki, jak i zwykli obywatele przedstawiali w przeróżnych formach i mediach swoje stanowiska. Równość i świadomość społeczna wpłynęły na otaczający nas świat, również ten projektowy.

2020 r. z pewnością zaliczył się do jednego z najbardziej intensywnych okresów – zarówno w kontekście wydarzeń na poziomie lokalnym i globalnym, jak i na płaszczyźnie projektowej. Aspekty z tej pierwszej grupy inspirowały prace twórcze i odwrotnie. Czy za rok będziemy mogli pokusić się o stwierdzenie, że 2021 r. przyniósł przełomowe idee i nurty, które przebojem wkroczyły do świata graficznego? Przekonamy się o tym już za 12 miesięcy.